Hodowla kotów rasy Syberyjskiej i Neva Masquerade

"Prawo Garfielda: koty instynktownie wyczuwają dokładny moment przebudzenia właściciela... i dlatego budzą go dziesięć minut wcześniej"

O pochodzeniu i początkach hodowli kotów syberyjskich

1. Pochodzenie kotów syberyjskich

Na zagadnienie pochodzenia kotów syberyjskich można spojrzeć z dwóch stron. Z jednej strony można by stwierdzić, że jest to nowy gatunek – planowa selekcja i hodowla syberyjczyków zaczęła się w 1987r w Lenigradzie (St.Petersburg) Została uznana przez pierwszy rosyjski związek miłośników kotów SFF, w 1989 i przez pierwszą organizację międzynarodową WCF w 1991. Powrócimy do tej niedawnej historii później.

Z drugiej strony , syberyjczyki wywodzą swoje początki od domowych i dzikich półdługowłosych kotów, które żyły na rozległym terytorium starego rosyjskiego imperium obejmującego obszary Kaukazu, środkowej Azji, nadbałtyckie, Polskę i Finlandię. Historycznie, pierwsze koty trafiły na obszary nadwołżańskie około 6 wieku przed naszą erą. Stamtąd stopniowo rozprzestrzeniał się na północ aż do okolic nadbałtyckich i na Daleki Wschód.

Uważa się powszechnie, że koty domowe pochodzą od kotów afrykańskich i że europejskie dzikie koty nie odegrały żadnej znaczącej roli w rozwoju gatunków kota domowego, aczkolwiek mogły się krzyżować z domowymi kotami przywiezionymi do Europy przez Rzymian. Z tego punktu widzenia koty norweskie maja te samo pochodzenie co syberyjczyki, obie rasy są potomkami kotów afrykańskich, które ongi, zgodnie ze szlakami handlowymi, trafiły do Europy, centralnej i północnej Azji przez Azję Mniejszą. Na tym kończą się podobieństwa.

Domowe koty zachodniej Europy mają dłuższą historię niż te z Rosji. Nie znaleziono wzmianek o kotach rosyjskich kronikach i innych historycznych dokumentach przed XIV wiekiem, kiedy kodeksowa zabicie kota była tak samo wysoka jak kara za zabicie wołu. Im bliżej Azji Mniejszej tym wcześniej możemy napotkać rdzenne koty na terytorium Rosji. Wojny Iwana Groźnego zakończyły się aneksją Astrachania ( dolna Wołga ) i Kazania ( środkowa Wołga ). Pośród innych zdobyczy car przywiózł do pałacu w Moskwie duże kudłate koty, aby łowiły myszy. Nie wiemy jak koty te wyglądały, ale mogły być przodkami współczesnych syberyjczyków.

Nazwa "syberyjski" jest starą tradycyjna rosyjską nazwą na duże puszyste koty, ale daje dużo powodów do nieporozumień i błędnych interpretacji.

Najszerzej rozpowszechnionym mitem jest ten, że syberyjczyki wywodzą się z tajgi – lasów współczesnej Syberii. Aby zrozumieć, czy jest to prawdą trzeba porównać mapy Rosji współczesnej i XIV-wiecznej. Obecna Syberia to azjatycki obszar na wschód od Uralu, sięgający dalekiego wschodu, Morza Arktycznego na północy i Środkowej Azji na południe. W XIV wieku syberyjski chan rządził terytorium od rzeki Kamy, przez Wołgę (najdalej na wschód sięgająca cześć Europy), aż za Ural. Nazwa miasta Simbirsk nad Wołgą przypomina nam o tych czasach. Takie rozumienie terminu Syberia przetrwało w pamięci ludzi i odzwierciedliło się w ludowym malowidle z XVII wieku. Obrazek przedstawia mocnej budowy pręgowanego tabby z napisem : „Kot rodem z Kazania, inteligencją z Astrachania, duchem syberyjski – żyje w dostatku, je dużo, śpi mocno”. Kazań i Astrachań sa miastami nad Wołga i były częścią Ordy (królestwa Tatarów) tak jak Syberia.

Tak więc kot syberyjski oznacza pierwotnie kota z regionów nad Wołgą i na wschód od niej. Tenże kot trafił później do centralnej i zachodniej Rosji, z kupcami, arystokracją, migrującymi ludźmi i znacznie później, w czasach ZSRR przy planowych masowych przesiedleniach.

Interesującym materiałem do badan są potoczne nazwy na gatunki kotów. Zanim zaczęto planową hodowlę, ludzie zawsze wynajdywali nazwy „gatunkowe” charakteryzujące ich koty. W Rosji dobrze znana jest „rasa” zwana „łowca szczurów”. Ludzie uważali, że krótkowłosy brązowy tygrysi tabby jest najlepszym możliwym myśliwym i byli dumni mogąc powiedzieć, ze mają takiego w domu.

Jeżeli 30 lub więcej lat temu zapytać właściciela, jakiej rasy jest jego puchaty kot odpowiedź prawdopodobnie brzmiałaby - syberyjskiej lub angorskiej i nikt nie był w stanie wyjaśnić różnicy. Co więcej i jest to naprawdę interesujące w niektórych regionach Syberii ten sam rodzaj kotów był zwany „bucharskimi”! (Buchara jest miastem w Środkowej Azji, kolejnym historycznie ważnym skrzyżowaniem dróg handlowych). Inny uderzający fakt, znany z historii kotów perskich (pochodzących z Azji) – jedna z nazw dla pierwszych kotów długowłosych, które pojawiły się w Wielkiej Brytanii, brzmiała „koty rosyjskie” ! Czy możliwe jest, że koty perskie i syberyjskie miały wspólnych przodków?

Jak wyglądały dawne koty syberyjskie ? Jakie geny tworzyły wspólną pulę genową ? Aby odpowiedzieć należy wrócić do nowszej historii hodowlanej.

W bardzo niewielu wypadkach jakiekolwiek koty wymieniano w historycznych dokumentach, relacjach geograficznych lub beletrystyce. Rosyjska szlachta interesowała się kotami znacznie mniej niż psami, co tłumaczy nieobecność opisów kotów w literaturze.

Dane dotyczące pierwotnej puli genowej syberyjczyków można uzyskać z pierwszych lat hodowli, między 1987r a 1993 r. W późniejszych latach nie można już być pewnym, czy pojawiające się nowe kolory nie pochodzą z niezamierzonych lub nawet świadomie przeprowadzonych krzyżówek z kotami innych ras importowanymi do Rosji. Ta uwaga jest szczególnie ważna dla kolorów spornych, takich jak kolorpoint, czekoladowy, liliowy, cynamonowy, płowy, dziki wzór tabby (prążkowany włos jak abisyński), lub dla kolorów rzadko pojawiających się u domowych lub dzikich kotów jak dominujący biały, srebrny, złoty.

Pierwsze koty w niezwykłych kolorach ( persy i balijskie ) importowano do ZSRR po 1989r. Ich pierwsze potomstwo nie mogło urodzić się przed 1990r. Stąd pierwsze koty z domniemanych krzyżówek międzyrasowych mogły się pojawić na wystawach w klasie nowicjatu najwcześniej w końcu 1990r.

W związku z powyższym jesteśmy zdania, że następujące kolory można uważać za „oryginalne” kolory syberyjczyków:

1. Kolory kotów wystawianych w klasie nowicjatu różnych ras półdługowłosych, lub do określenia rasy, lub jako półdługowłose koty domowe w Rosji od 1987r do 1990r

2. Kolory syberyjczyków urodzonych przed 1993r z rodowodowych miotów rodziców opisanych w pkt 1., bez krzyżówek z późniejszymi kotami z nowicjatu.

Nie można do oryginalnej puli genowej włączać kolorów, które po raz pierwszy zarejestrowano w późniejszych nowicjatach (po 1990r) lub w miotach rodowodowych syberyjczyków, jeżeli nawet tylko jeden z przodków był z „późnego” nowicjatu. Po 1993r dane tracą klarowność wraz z pokoleniami wypadającymi z rodowodów.

W podsumowaniu tej części wymienimy kolory zanotowane w katalogach wystawowych przed 1990r (koty z Moskwy, Leningradu, Rygi, Odessy i Samary) w następujących grupach : Nieznane rasy kotów SLH, półdługowłose koty domowe, rasa syberyjska, koty syberyjskie i Neva Masquerade, klasa nowicjatu kotów norweskich, klasa nowicjatu kotów maine coon, klasa nowicjatu kotów balijskich.

Oto one:
czarny, niebieski, rudy, szylkretowy, z białym i bez białego, wzór tabby tygrysi i klasyczny, biały, czarny dymny, czarny i niebieski srebrny tabby, znaczenia ciemnobrązowe, znaczenia ciemnobrązowe tabby, znaczenia niebieskie i niebieskie tabby.

W konsekwencji, zgodnie z naszymi danymi oryginalna pula genowa syberyjczyków zawiera następujące geny :
czarny, rozcieńczony, rudy, agouti i nieagouti, inhibitor melaniny, tabby tygrysi, tabby klasyczny, białych łat, dominujący biały, kolorpoint

natomiast nie zawiera :
czekoladowy/liliowy, cynamonowy/płowy, dziki (jak abisyński) tabby, szerokiego pasma (przypuszczalny gen szynszyli i cieniowanych).

Powyższe dane można uzupełnić danymi z oryginalnych katalogów wystawowych z innych archiwów.

2. Historia hodowli kotów syberyjskich w Rosji

2.1. Pierwsze lata

Historia ta jest kontrowersyjna, tak jak historia Rosji w ogóle. Zawsze trzymano koty w domach lub były bezdomne na ulicach, ale uważano je tylko za tępicieli szczurów. Odnaleziono tylko pojedyncze świadectwa z przed 1917r o traktowaniu kotów jako zwierzęta hodowlane. Istniało kilka hodowli, ale nie było klubów. We wspomnieniach dawnego mieszkańca Moskwy jest epizod opisujący zwyczaje kupców moskiewskich , którzy urządzili zawody dla swoich kotów: najtłustszy kot wygrał!

W latach między 1917r a późnymi latami osiemdziesiątymi jest wielka, zrozumiała luka w kociej historii. Kiedy w latach osiemdziesiątych zaimportowano do dawnego ZSRR pierwsze czystej krwi koty (przeważnie persy) zainteresowanie kotami zaczęło narastać lawinowo. Pierwsze kocie wystawy w Rydze, Moskwie i St. Petersburgu przyciągnęły bezprecedensową uwagę. Państwowa telewizja relacjonowała pokazy w wiadomościach w czasie największej oglądalności, każdy mógł zobaczyć, jak ludzie ustawiają się w wielogodzinnych kolejkach do wejścia! Wiele rodzin miało koty i po odwiedzeniu wystawy ludzie chcieli wiedzieć jakiego kota posiadają. Oczywistą decyzją było odwiedzenie kociego klubu.

Pierwsze kocie show na terytorium byłego ZSRR odbyło się w litewskiej Rydze w 1986 r , zorganizowane przez klub Felimurs. Po nim nastąpił większy pokaz w Moskwie ( klub Fauna ) i pokaz w Leningradzie w marcu 1987 pod auspicjami klubu "Kotofey". Radzieccy miłośnicy kotów we wczesnych latach skłaniali się ku FIFe. Sędziowie pierwszych pokazów przyjechali głównie z Czechosłowacji. Koty pokazane w tych pokazach należały, albo raczej chciano by należały do ras uznanych przez FIFe. W katalogach pierwszych pokazów znajdujemy oprócz importowanych persów dużo maine coonów, norweskich i tureckie angory w klasie nowicjatu. Wszystkie te koty były domowymi ulubieńcami, znalezionymi na ulicach albo wziętymi od przyjaciół, których nierodowodowy kot miał kociaki.

Koty półdługowłose dostarczały najlepszej pożywki dla fantazji. Każdy właściciel popatrzał na swojego ulubieńca i próbował znaleźć wspólne cechy z pięknymi zdjęciami kota rodowodowego wydrukowanymi w książkach. W St.Petersburgu, prawdopodobnie z powodu jego północnego położenia geograficznego, właściciele kotów nie mogli się oprzeć nazwie „norweski leśny”. Ich rozczarowanie na pokazie w "Kotofey" było wielkie. Z grupy kilku tuzinów w klasie norweskiego leśnego nowicjatu czescy sędziowie przyjęli tylko jednego kota. Sędziowie wyjaśnili, że koty tam zakwalifikowane były zbyt masywne, krępe, z za dużymi głowami, a ich nogi i ogony nie były dość długie. Ogólnie biorąc, tylko jedna cecha była wspólna – wodoszczelne półdługie futro. Podczas dyskusji narodziła się nowa idea: za radą gości z Czechosłowacji, zdecydowano stworzyć nową rasę na bazie tubylczej rosyjskiej populacji kota.

2.2. Koty syberyjskie od 1987 do 1990

Zgodnie z postanowieniem, członkowie pierwszego kociego klubu w St.Petersburgu, "Kotofey," zaczęli bardziej uważnie przyglądać się swoim kotom i wybierać zwierzęta zarówno wśród domowych ulubieńców jak i bezdomnych z ulic w rodzimym mieście i przedmieściach by ustalić wspólne cechy.

To był trudne zadanie. Podczas wojny 1941 - 45 miasto zniosło 900 dni oblężenia. Setki tysiące obywateli umarły z głodu i zimna. Nic dziwnego, że nie pozostały żadne koty i miasto dotknęła inwazja szczurów. By pomóc eradykować tysiące szczurów zwieziono do Leningradu koty zebrane z różnych regionów ZSRR. Dokumentacja wskazuje, że były to koty z obszaru nadwołżańskiego i z północno-zachodniego. W rezultacie koty wszystkich możliwych fenotypów wymieszały się na ulicach miasta i terenach wokół.

Wtedy kiedy zaczęła się hodowla kotów, można było znaleźć bardzo różne fenotypy pośród tubylczych kotów St. Petersburga. Wcześniej, ( zobacz część 1) duże puszyste koty były nazwane "syberyjczykami", nie dlatego, że pochodziły z współczesnej Syberii, Północno-wschodniej (azjatyckiej) części Rosji, ale z powodu tradycji, i ponieważ ich wygląd kojarzono z tamtejszym zimnem i surowym klimatem. W zimnym, wilgotnym i wystawionym na wiatr klimacie St. Petersburga duży silny kot z wodoodpornym futrem i gęsty podszerstkiem miał lepsze szanse utrzymywania się przy życiu. Dlatego tak dużo kotów tego fenotypu można było znaleźć pośród zwierząt ulicznych i domowych ulubieńców. Na przykładzie jednego z tych kotów, dobrze znanego Romana, pierwszy prezes Kotofeya Olga Mironova napisała standard. Pierwszy wariant standardu powstał w 1987 i został użyty w lutym 1988 do sędziowania koty półdługowłosych na pokazie w klubie Kotofey.

W 1989 kilka rosyjskich klubów stworzyło nową niezależną organizację, Radziecką Federację Felinologiczną SFF. Jedna z jej pierwszych decyzji był uznanie nowej rasy - syberyjskiej (certyfikat #1), z wariantem kolorpoint, albo Neva Masquerade (certyfikat #2). Od tego czasu kot syberyjski , włączając jego odmianę kolorpoint, był regularnie wystawiany po pierwsze w St.Petersburgu, potem w Rydze, w Moskwie i później w innych miastach Związku Radzieckiego.

Rok 1989 jest dobrze obrazuje stan rzeczy wśród rosyjskich miłośników kotów.

Poniżej porównano wystawy 1989r:
Maj 1989r, w Moskwie, Pierwsza Wszechzwiązkowa Wystawa SFF : Syberyjskie koty weszły do grup "Nieznane rasy kotów długo i półdługowłosych" i "Koty domowe półdługowłose”. Wśród tych drugich, po raz pierwszy widzimy imię Marsa, właścicielka Maja Kalinina – kocur MARS został sławnym przodkiem kolorpointów niebieskich tabby z białym i jego imię figuruje w setkach rodowodów.

Czerwiec 1989, Mińsk. Syberyjskie koty były nieobecne od katalogu, ale następujące grupy zawierały koty SLH nierodowodowe: "Inne koty SLH", "Maine coon nowicjat", "Balijski nowicjat". Wszyscy ci nowicjusze urodzili się między 1982 a 1988, co znaczy ,że byli oni byli ulubieńcami domowymi tego samego pochodzenia co koty syberyjskie, najczęściej o średnim do masywnego typu. Ale praktycznie nigdy smukłego typu!

Sierpień 1989, w Leningradzie (St. Petersburg). Syberyjski i Neva Masquerade kot weszły do grup "Rodzime rasy kotów posiadających narodowe standardy", w podgrupie "koty syberyjskie".

Wrzesień 1989, w Rydze. Syberyjski i Neva Masquerade kot są umieszczone w "Urzędowo nie-zarejestrowane rasy", w podgrupie " koty syberyjskie ".

Październik 1989, w Moskwie, na Drugim. Wszechzwiązkowym Pokazie Kotów SFF . Syberyjskie koty były w grupach "syberyjska rasa ". Wydaje się, że koty kolorpoint syberyjskie umieszczono w kategorii "Balijskie nowicjat"! Kilka kotów z Samary trafiło w tej kategorii, wszystkie bez zarejestrowanych rodziców, wszystkie z ulicy, w kolorach seal-point, seal tabby point i niebieski point. Żaden z niech nie został zaakceptowany jako balijczyk; zostały przeniesione przez sędziów do grupy syberyjski kolorpoint i mają od tego czasu doskonałe oceny. Te historyczne Neva Masquerades należały do młodych hodowców, którzy są dzisiaj dobrze znanymi sędziami.

1990 jest rokiem w którym syberyjczyki są konsekwentnie pokazywane w SFF i niezależnych klubach pod swoją dobrze zasłużoną nazwą, prawie w ogóle natomiast na rosyjskich wystawach FIFe.

Kiedy hodowcy po raz pierwszy zyskali dostęp do wielkich europejskich pokazów, gdy żelazna kurtyna została podniesiona, zobaczyli inne koty SLH w dużej ilości, a nie idealnych reprezentantów ras na zdjęciach. Zdecydowali, że nowa rasa musi rozwijać się w innym kierunku by zachować odrębność (w owym czasie istnieli europejscy sędziowie, którzy twierdzili, że syberyjczyki są tylko gorszym typem maine coonów).

Nowa rasa przyciągnęła uwagę w innych krajach. Sędziowie odwiedzające pokazy w St.Petersburgu zainteresowali się kotami syberyjskimi i eksportowano całkiem dużo pierwszego albo drugiego pokolenia syberyjczyków. To jest przyczyna dziwacznej sytuacji ze standardem rasy. Już pod koniec 1990 r było znanych dziewięć standardów, najwięcej z nich opartych właśnie na małej liczbie zwierząt importowanych do kilku europejskich krajów. Niestety, sytuacja nie polepszyła się dość by powiedzieć, że typ rasy jest wszędzie stabilny. Poszukiwania pewnej hodowczyni w 1999 r doprowadziły ją do 29 standardów! Wydaje się, że każda hodowla wynajduje swój własny standard by dopasować go do zwierząt, które posiada…

2.3. Kot Syberyjski po 1991r

991r jest następnym punktem zwrotnym w historii kota syberyjskiego. Na początku roku Kotofey i kilka innych rosyjskich klubów dołączyły do WCF, w tamtym czasie młodej międzynarodowej federacji, założonej w 1989 w Brazylii z inicjatywie jego prezes pani Anneliese Hackmann. Kot syberyjski zostaje uznany na arenie międzynarodowej, i wkrótce jeden z wariantów pierwszego standardu ( z włączeniem kolorpointów ) został zaakceptowany jako prowizoryczny standard WCF. Tym sposobem WCF był nie tylko pierwszą ważna międzynarodową organizacją, która przyjęła kota syberyjskiego, była też pierwszą, która przyjęła go we wszystkich wariantach kolorów zawartych w oryginalnej puli genowej.

Oficjalny standard został zaakceptowany dużo później na propozycję innego klubu z St. Petersburga – St. Petersburg Felinological Society (PFS). Oto historia tego standardu:
W 1990r stało się jasne dla grupy ludzi w Kotofey, że pierwszy opisany typ, tak zwany jajowaty typ ze stosunkowo wąską głową i wysoko umieszczonymi kościami policzkowymi miał zbyt dużo podobieństw z maine coonami i norweskimi lesnymi, musiał zostać zastąpiony przez inny, też obecny w dzikiej populacji z zaokrąglonym typem głowy, z szerokimi nisko umieszczonymi kośćmi policzkowymi. Cechy tego typu można było zobaczyć w głowie Marsa i u pewnej liczby kotek.

W lutym 1991r przewodnicząca komitetu hodowlanego z Kotofeya, biolog dr Elena Dmitrieva podczas pokazu w Rostocku, Niemczech, wzięła udział w dyskusji nt. prowizorycznego syberyjskiego standardu. Wyraziła swój pogląd na rasę w wykładzie " Koty syberyjskie widziane rosyjskimi oczami". Ale standard wypracowany w Rostocku został oparty na kotach pokazanych w pokazie, nie na jej sugestiach.

W 1991r pewni członkowie zarządu PSF i hodowcy, pośród nich dr Elena Dmitrieva, Imran Okulov, aktualny prezes, międzynarodowi sędziowie Ekaterina Dudina i Ekaterina Boytsova i inni, opuścili KOTOFEI i założyli inny klub, który został nazwany PFS. Pracę nad rasą kontynuowano w obu klubach w przybliżeniu podobnym kierunku. Wkrótce PFS stworzył nowy opis typu, z obrazem harmonijnie zbudowanego kota z wyraźnym naciskiem na ciężkie ciało, głowę z obszernymi kośćmi policzkowymi i zaokrąglonym pyszczkiem, mocnym włosem okrywowym i obfitym podszerstkiem. Ta wersja została poddana do dyskusji w WCF i w końcu zaakceptowana z drobnymi zmianami jako oficjalny syberyjski standard WCF.

Oto on:
Ciało średnie do dużego, większe zwierzęta są preferowane. Kocury większe niż kotki. Prostokątny format, niezbyt długi. Krótka, silna szyja; szeroka klatka piersiowa. Nogi w dobrej proporcji do ciała, średniej długości, silne stopy, okrągłe z dobrze rozwiniętymi kępkami sierści między palcami. Ogon niezbyt długi, szeroki przy nasadzie, nie zakończony ostro.

Głowa w dobrej proporcji do ciała. Średni kształt klina z nieznacznie zaokrąglonym obszarem podbródka. Czoło nieco wypukłe, zaokrąglone. Łagodne przejście (stop) między czołem a nosem. Nos dokładnie tej samej szerokości od mostu do skóry nosa. Kości policzka bardzo obszerne, umieszczone nisko. Okolica wąsów umiarkowanie rozwinięta. Kości policzka, okolica wąsów i podbródek tworzą łagodną zaokrągloną linię. Uszy średniego rozmiaru, umieszczone szeroko na boki, więcej niż szerokość ucha między uszami.

Oczy nieznacznie owalne, umieszczone poziomo. Wszystkie kolory między żółtym a zielonym są dozwolone. Kolor powinien być czysty.

Włosy okrywy jednolitej długości, mocna i grube. Podszerstek gęsty i obfity. Dłuższa kryza i spodnie. Koty w wariancie kolorpoint mogą być w kolorze jednolitym lub tabby, z albo bez białymi łatami tworzącymi harmonijny wzór.

Ciało: 35 punktów
Głowa: 30 punktów
Futro: 25 punktów
Kolor: 5 punktów
Kondycja: 5 punktów
Kolory:
Z albo bez aguti, z albo bez białego,
Kolorpoint z albo bez białego
uwaga:
Neva Masquerade jest tylko przydomkiem dla syberyjskiego kolorpointa, a nie oddzielną rasą

W czasie, który opisuję było dość kotek pasujących dość dobrze do typu (jednym z nich była moja znaleziona Pyszka), ale nie było żadnego kocura, który łączył wszystkie konieczne cechy. By mieć pojęcie o warunkach, w których pracowaliśmy spróbujcie wyobrazić sobie, że żywności dla kota była niemożna było dostać, przeciętny członek klubu nie miał żadnego pojęcia o zdrowiu kota, w tym o szczepieniach, a mieszaniec z pół perską krwią był ideałem pięknego kota w większości umysłów ludzi. Przy każdym pokazie przynajmniej co drugi gość mówił patrząc na syberyjskiego: " Czy jest to kot rasowy? Takie koty biegają na podwórkach albo na ulicy, dlaczego się je pokazuje?" Zmiana tej postawy wymagała lat cierpliwych objaśnień.

Oprócz regularnych pokazów organizowaliśmy małe pokazy bez międzynarodowych tytułów w dalekich mieszkaniowych dzielnicach, wynajmując zwykle salę gimnastyczną w miejscowej szkole. W tych pokazach zawsze mieliśmy biurko gdzie jeden z sędziów oceniał domowych ulubieńców przyniesionych przez ludzi mieszkających w sąsiedztwie. W ten sposób dostaliśmy nowych członków i kilka doskonałych kotów różnych kolorów.

Największym rozczarowaniem było kiedy piękny kot był kastrowany. Jedna z członków zarządu, pani Ekaterina Dudina, w desperacji złapała dorosłego dzikiego dachowca i spróbowała utrzymać go w jej 60 metrowym mieszkaniu z własną pięcioosobową rodziną i czterema kotkami. Zdawało to egzamin przez rok, po czym Samson ostatecznie zdołał uciec.

Ale wówczas dostaliśmy Maxa. Stara kobieta przyniosła go na miejscowy pokaz dosłownie w torbie na zakupy. Miał około dwu lat, niedźwiedziej postawy kocur z ciemnobrązowymi, pręgowanymi znaczeniami i szerokim pyskiem. Ocena - bez wady - bez dużych błędów - i w końcu zaświtała nadzieja. Nadzieja zmieniła się w ufność kiedy zobaczyliśmy pierwszych potomków. Jego potomkowie odziedziczyli wszystkie najlepsze cechy Maxa. Dalej nastąpiła zwykła hodowlana praca - zakładanie linii, sprawdzanie jakości potomstwa i tak dalej. Nadal jeszcze mamy kilka linii, gdzie jedna może zobaczyć stare typowe "jajowate" głowy, i używamy ich by rozszerzyć pulę genową, ale te koty nie mogą wygrać w pokazach.

Po pół roku od czasu gdy Max pojawił się w klubie jego właścicielka, miła stara pani, umarła, nie zostawiając żadnych krewnych. Spadkobiercy nie chcieli kocura… I Katya Dudina zaadoptowała go. To ona poprowadziła go przez jego długą i pełną sukcesów karierę hodowlaną i wystawową, często poświęcając własną wygodę i nawet zdrowie- Max był z pierwszego pokolenia syberyjskich, pół dziki!

Pierwsze wystawy kotów syberyjskich były niebezpieczne dla właścicieli, stewardów i sędziów. Stewardzi bandażowali przeguby rąk, ale nie mogli uniknąć zadrapań i ukąszeń. Sale wystawowe były tak wypełnione gośćmi, że musieli nieść koty nad głowami w powietrzu, żeby nie mogły zaatakować gości. Właściciele znosili ukąszenia i podrapania również.

Jeżeli jednak spotkamy to samo dzikie zwierzę w domu, jakaż różnica! To kochający kot, siedzący na kolanach właściciela, rozmowny, kot, który zna swoje imię i odpowiadający w śpiewnym głosem, figlarny mieszkaniec domu, towarzysz dzieci, zainteresowany gośćmi, ale pełen rezerwy i ostrożny z obcymi ludźmi. To nadzwyczaj inteligentny kot, strzegący swojego terytorium do tego stopnia, że reaguje „warczeniem” na dźwięk dzwonka do drzwi. Nic dziwnego, że ten kot nie chciał współpracować w pokazach, gdzie był wyrwany z jego znajomego środowiska, przyniesiony do sali pełnej rywalizujących kotów i zabierany przez nieprzyjemnie pachnących obcych ludzi w białych płaszczach. Dużo czasy zajęło syberyjczykom przywyknięcie do nieuniknionych wystaw. Ale już drugie pokolenie straciło niebezpieczny temperament na wystawach, utrzymując ich inteligencję, swawolę, ciekawość i rozmowne zachowanie, i teraz nawet większość kocurów jest przyjacielska.

Autor: (c) 2001 Irina Sadovnikova

  Współczesna historia hodowli Kotów Syberyjskich

Teraźniejszość i Przyszłość Kotów Syberyjskich

Wracając do typu rasy i standardu chcielibyśmy wspomnieć, że podczas minionych 10 lat wiele linii w różnych krajach na całym świecie rozwijano w pożądanym kierunku usiłując założyć stabilne populacje. Chociaż są różnice w standardach ważnych światowych stowarzyszeń, główne idee tych standardów są podobne, pozwalające wybrać koty typu który opisujemy.

W 2002 TICA, który zaczął przyjmowanie syberyjczyków na pokazy wiele lat temu, wprowadził rasę syberyjską w tym kolorpointy na swoją listę w pełni uznanych ras.

Obecnie CFA również pracuje nad przyjęciem tej rasy.

Ostatnio w Wielkiej Brytanii założono dwa kluby kota syberyjskiego, które chcą stowarzyszyć się z GCCF i akceptować rasę we wszystkich odmianach koloru.

Niestety, stanowisko FIFe jest różne od wszystkich innych światowych stowarzyszeń. FIFe przyjęła swój syberyjski standard dopiero w 1997; nie zaakceptowała wariantu kolorpoint i wymaga wysoko umieszczonych kości policzkowych i dłuższej głowy co przypomina o czasie kiedy syberyjczyki były uważane za gorsze maine coony.

Można stwierdzić, że koty syberyjskie stały się teraz równoprawnymi członkami rasowej rodziny kotów na całym świecie. Rozprzestrzeniają się coraz bardziej i bardziej, ze Szwecji i Kanady na północy do Republiki Południowej Afryki i Australii na południu, z Kalifornii w zachodnim USA do Japonii na wschodzie… Wszędzie pojawiają się hodowcy.

W swojej ojczyźnie, Rosji, syberyjczyki były przez długi czas kotami dla entuzjastów, kotami, które nie miały żadnej wartości rynkowej dla rosyjskich hodowców, kotami, które dostały szydercze przezwiska od kilku liderów klubu, hodowców i nawet sędziów. "Nie jesteśmy zainteresowani dachowcami", było najłagodniejszą rzeczą, którą można było usłyszeć od nich. Rzadko kto uwierzy teraz, że jakieś cztery lata temu członek zarządu *** klubu ( jest poza tym dobrze znanym sędzią) odpowiedział prezesowi Klubu Kota syberyjskiej (Moskwa) pani Tatianie Pavlovej, kiedy ta chciała pokazać kilka kotów na pokazie w *** klubie: "Nie chcemy w naszym klubie pokazywać kotów ze śmietników". Dzisiaj wyżej wymieniony sędzia zamienił się w obrońcę rodzimego kota, pierwszego hodowcę kotów syberyjskich, opiekuna czystości krwi. Wartość rynkowa się zmieniła…

I jak zawsze, z wzrostem w wartości rynkowej, coraz bardziej ludzie, którzy wczoraj byli przynajmniej obojętni albo sprzeciwiali się teraz popularnej rasie, próbują podyktować nowe prawa tym, którzy byli lojalni od samego początku. Pod uroczystą powierzchnią pokazów kotów toczą się wojny. Wojny, w których decydującym pytaniem jest: Czy zachowamy naszą rasę czy zadowolimy ambicje hodowców? Takie wojny są toczone o syberyjskie kolorpointy.

Syberyjski kolorpoint

Te piękne o niebieskich oczach koty mają dziwną historię i los. Wydaje się, że mogą być albo kochane albo znienawidzone; wszystkie ostatnie zdarzenia doprowadziły tę odmianę barwna na linię demarkacyjną między właścicielami a hodowcami syberyjskich kotów. Na szczęście, większość światowych stowarzyszeń i hodowców na całym świecie trzyma się oryginalnego stanowiska pierwszych rosyjskich hodowców, w czym wspomagani są przez przeważającą większość współczesnych hodowców w Rosji.

W 2001 mała grupa hodowców z Moskwy zaczęła dyskusja na temat syberyjskiego kolorpointa. Głównym zarzutem było, że kolorpointy nie są oryginalnymi syberyjczykami, ale wynikiem krzyżowania, i powinny być sądzone jako oddzielna rasa z innym standardem. Jeżeli pominiemy śmieszne argumenty jak "kolorpoint jest za duży"(!) i "wygrywają pokazy zbyt często" (!), główne poważne argumenty za tą opinią są następujące:

1. Kot syberyjski, będąc naturalną rasą, powinien pierwotnie mieć te same geny jak maine coon i norweski leśny, a kolorpoint nie jest dozwolony dla tych ras.

2. Kot syberyjski pochodzi z zimnych, śnieżnych leśnych regionów, więc kolorpoint nie może utrzymać się przy życiu w tym klimacie.

3. gen kolorpoint nigdy nie istniał w Rosji, więc syberyjski kolorpoint musi być ostatnio dokonaną krzyżówką z syjamskim, balijskim albo perskim kolorpointem.

Konferencja zwołana z inicjatywy tych hodowców odbyła się w Moskwie. Dyskusja skończyła się podjęciem decyzji przegłosowanej przez znakomitą większość sędziów i hodowców: syberyjski kolorpoint jest oryginalną odmianą koloru kota syberyjskiego, i nie tylko jest to dopuszczalne, ale wręcz polecane hodować i pokazywać wszystkie odmiany razem.

Rozwiniemy argumenty zacytowane powyżej.

Genetycznie, kolorpoint jest mutacją, pochodzenie której jest jeszcze dyskutowane. Studia nad częstością genu w populacjach kota domowego dają raczej niespodziewane wyniki. Wiemy z historycznych kronik, że koty kolorpointy istnieją w Południowo-Wschodniej Azji (Tajlandia i tak dalej) od kilkuset lat, i jest prawdopodobne, że mutacja powstała tam. Badania częstości występowania genu wskazują, że częstość kotów kolorpointów w południowo-wschodniej Azji (Chiangmai, Tajlandia) sięga 0,35 (bardzo wysoka wartość). Jednak w Omaha, USA, także wynosi 0,34! Na pewnych obszarach Francji (Aimargue)- 0,32. W Kanadzie (Charlottetown)- 0,29. Raczej trudno uwierzyć, że kolorpointy pochodzą z Omaha, ale wysoki procent tego koloru w miejscach nie mających nic wspólnego z południowo-wschodnią Azją wskazuje, że kolorpointy może doskonale przeżyć w dużo zimniejszych obszarach, na które trafiły przypuszczalnie przez migrację.

Nie zapomnijmy, że mówimy o półdługowłosych kolorpointach, a wynik badania częstości genu długich włosów w tych samych miejscach uderzający: Tajlandia - ZERO! Nie nieobecność danych, ale zero ilości genu. Omaha: 0,37. Francja: 0,37. Kanada - 0,42. Badania były wykonany w kilku wybranych obszarach, nie we wszystkich miejscach i nawet w tych miejscach nie dla wszystkich genów, więc badanie nie może być nazwane kompletnym. (Dane według artykułu K. Klein, redaktor P.Borodin). Dają one jednak dość materiału dla naukowo opartych hipotez.

Wniosek z danych powyższych jest taki, że mutacja kolorpoint najpierw powstała na południowym wschodzie Azji, rozprzestrzeniła się przez migrację, ujawniła i utrwaliła w domowych i dzikich populacjach kota w innych częściach świata, włączając tereny północne i zachodnie . To pojawienie się w północnych populacjach dotyczyło także kotów SLH i tak wzbogaciło pulę genową tej populacji. W populacjach kota nie może mówić o czysto naturalnych czynnikach wpływających na częstość występowania genów. Kot jest zwierzęciem domowym, i jako taki nie rozwija się niezależnie od ludzkich smaków i preferencji.

Na stulecia zanim powstało hobby – hodowla kotów, koty domowe doświadczyły skutków wyboru dla kolorów (porównaj szybkie wytępienie czarnych kotów podczas polowania na czarownice w Europie). Nowe atrakcyjne kolory pojawiające się w populacji albo przez mutację albo przez migrację, były zauważone przez ludzi i przyczyniały się do przeżycia poszczególnych kotów. Dzikie koty bywały adoptowane z powodu atrakcyjnych kolorów. Dlatego koty domowe są wyjątkiem w ogólnej regule populacji gatunku , która mówi, że centrum pochodzenia gatunku ma największą liczbę różnych genów. U kotów domowych jest przeciwnie: im dalej od obszaru początku (Bliski Wschód), tym bogatsza pula genów. To można wyjaśnić tylko ludzkimi preferencjami.

Te rozważania są konieczne by zrozumieć termin" rasa naturalna ". Ten termin jest często źle interpretowany. Niektórzy ludzie argumentują, że naturalna rasa kotów to ta, która powstała bez JAKIEGOKOLWIEK wpływu ludzi. Interpretacja bez sensu, ponieważ wyłącza wszystkie oswojone zwierzęta i zostawia tylko rysia, lamparta, manula, tygrysa - krótko mówiąc, wszystkie dzikie gatunki kota. Porównując syberyjskie do innych naturalnych ras, maine coonów i norweskich leśnych, możemy wspomnieć kilka danych, które wskazują, że od czasu do czasu, chociaż bardzo rzadko, kolorpointy rodziły się w kilku norweskich liniach, ale zostały wykluczone z puli genowej dozwolonej dla tej rasy z powodu polityki hodowlanej. U kotów syberyjskich przyjęto inne zasady hodowlane, ponieważ kolorpointy rodziły się zbyt często by być wyłączane.

Wracając do pytania czy kolorpointy istniały na terytorium Rosji zanim zaczęto planową hodowla, powinniśmy przyznać, że niestety mutacja kolorpoint nie została jeszcze włączona do statystycznych badań w miejscach, które nas interesują, jak Azja Mniejsza, Azja środkowa i Rosję. Jest przynajmniej jeden historyczny dowód istnienia półdługowłosego kolorpointa w środkowo azjatyckich regionach starej Rosji: obraz tego rodzaju kota, datujący się na XVIII. stulecie i opublikowany w książce przez rosyjskiego geografa generała Pallasa w 1794.

Czytelnik prawdopodobnie pamięta drogi, którymi koty trafiły do Rosji, i te, którymi przedostały się na zachód Rosji z okręgów nadwołżańskich (część 1). Czytelnik pamiętający dane z katalogów 1988 do 1990r zauważył, że obszary gdzie najczęściej znajdowano półdługowłose kolorpointy to regiony nad Wołgą i St. Petersburg. Później kiedy kocie hobby dotarło do tych słabo rozwiniętych rejonów widziano liczne uliczne, bezdomne kolorpointy w Uzbekistanie (pamiętacie Bucharę? To miasto we współczesnym Uzbekistanie). W centralnej Rosji (Moskwa) nie ma takiej liczby bezdomnych kolorpointów. Danych z innych regionów nie posiadamy (późne początki hobby) albo są niekompletne, ale stwarzają wrażenie, że w innych regionach widzi się bezdomne kolorpointy znacznie rzadziej. Te dane odpowiadają naszej hipotezie o azjatyckich genach przyniesionych na obszary nad Wołgą i stamtąd rozprzestrzeniających się; powolna naturalna migracja sprawia, że zachodnia i centralna Rosji ma mniej kolorpointów niż tereny nad Wołgą i w środkowej Azji, podczas gdy masowy przywóz uczynił je licznymi w St. Petersburgu.

3. Ocenianie kotów syberyjskich.

Chociaż syberyjczyki stały się popularne nie może jeszcze powiedzieć, że typ rasy wszędzie ustalony. Niektórzy hodowcy zaczęli hodowlę dla koloru i utracili pożądaną sylwetkę (albo nie mieli jej od początku). Można często zobaczyć koty w pokazach, które powinny faktycznie opuszczać wystawy bez jakiegokolwiek tytułu. Nie wszyscy sędziowie czują się pewnie wybierając wygrywającego syberyjskiego.

W St. Petersburskim Towarzystwie Felinologicznym używamy teraz nieznacznie uaktualnianej wersji standardu, a ostatnio zaproponowaliśmy kilka poprawek i dodatki do aktualnego standardu WCF.

Pośród dodatków jest dokładniejsza skala punktów i dokładniejsza definicja kolorów.

Kolory: wszystkie kolory jednolite i tabby włączając kolorpointy, wyłączając czekoladowy/liliowy, cynamon/płowy.
Każda ilość białego jest dopuszczalna.
Kolorpointy bez białego albo z mniejszą ilością białego są preferowane.
Wszystkie wzory tabby wyłączając abisyńskie.
U kolorpointów wszystkie dozwolone wzory tabby ocenia się razem.

Punkty
Sylwetka 35 punktów
Typ, kształt, proporcje 15
Nogi i stopy 10
Ogon 5
Wielkość 5
Głowa 30 punktów
Kości policzka 10
Dolny zarys głowy 5
Profil 5
Oczy 5
Uszy 5
Futro 25 punktów
Włosy okrywowe 10
Podszerstek 10
Kryza/portki 5
Kolor 5 punktów
Kondycja 5 punktów

Główne wady:
Sylwetka: smukła, długie nogi, owalne łapy, zbyt długi ogon jak u maine coona.
Głowa: wąski klin, zwężający się nos; perska w typie; prosty profil albo stop jak u persa, zagłębienie za wąsami (pinch)
Oczy: umieszczone zbyt blisko razem; małe; okrągłe; pomarańczowe albo miedziane; różnobarwne u kolorpointów.
Uszy: za duże; zbyt małe; ostro zakończone; zbyt wysoko osadzone; zbyt szeroko i nisko jak u persa.
Włosy: nieobecność włosów okrywowych; nieobecność podszerstka; zbyt szorstkie futro; zbyt wełniste.
Kolor: nie są wadą lockets? we wszystkich kolorach, nie jest wadą ciemniejące futro albo plamy na tułowiu u kolorpointów.

|W tym miejscu my – rosyjscy hodowcy i sędziowie, którzy wybrali taki typ kota i założyli podwaliny pod nowoczesną hodowlę syberyjczyków, chcielibyśmy dodać kilka uwag do standardu, aby pełniej przedstawić nasz punkt widzenia
Punkty za sylwetkę, głowę i futro pomagają zrozumieć lepiej, który kot powinien wygrać.

Wskazówki:
Sylwetka i budowa jest ważniejsza od wielkości. Kości policzkowe są decydującym czynnikiem w ocenie typu głowy; struktura i jakość futra jest pięć razy ważniejsza od koloru . Oceniając koty ze śladami krzyżówek międzyrasowych i koty hodowane głównie dla koloru , powinniśmy spróbować wykluczyć zarówno smukły typ jak i perskie hybrydy.

Kiedy mamy kota syberyjskiego na stoliku i oceniamy ogólne wrażenie, po pierwsze bierzemy pod uwagę proporcje, sylwetkę, łapy i stopy. Należy sprawdzić dotykiem strukturę kości. Owalne stopy i szczupłe łapy (które zwykle idą razem w parze z wąska głowa) wystarczą by wstrzymać tytuł! Kotka średniego rozmiaru z odpowiednią strukturą kości i proporcjami powinna wygrać z olbrzymim kocurem, którego łapy są zbyt długie.

Oceniając głowę po pierwsze patrzymy na pysk i wyczuwamy kości policzkowe (futro może zamaskować wąskie kości). Następnie oceniamy dolny kontur głowy. Zagłębienie za wąsami jest błędem, ale lekkie załamanie linii nie przeszkadza kotu w zwycięstwie, jeżeli kości policzkowe są naprawdę obszerne. Linia profilu powinna ukazywać łagodny stop i nos harmonijnej długości. Typ norweski jest tak samo niepożądany jak perski; podbródek powinien być cofający się, a nie kwadratowy . Zwężający się nos wskazuje, że głowa nie jest pożądanego kształtu. Przy oczach oceniamy rozmiar, kształt, osadzenie i kolor. Okrągłe pomarańczowe albo koloru miedzi są dowodem na perskich przodków – sędzia mógłby zdecydować się wstrzymać tytuł, jeżeli futro ma cechy perskiego. Uszy obniżają ocenę nieznacznie, jeżeli są za duże albo osadzone za wysoko przy szczycie głowy. Ale znowu, kot z za wysoko umieszczonymi uszami ale obszerną zaokrągloną głową wygrywa z tym, który ma szeroko umieszczone uszy, ale węższą głowę.

Kto głaskał kota syberyjskiego nie może zapomnieć jakie jest w dotyku jego futro. Jest mocne na grzbiecie, ale w ogóle nie szorstkie, gładkie, połyskujące i wodoodporne. Jeżeli człowiek kładzie rękę na grzbiecie takiego kota wyczuwa sprężystą, gęstą warstwę podszerstka pod mocnymi włosami okrywowymi. Hodowcy powinni dążyć do mocnego włosa okrywowego we wszystkich kolorach, ale sędziowie powinni pozwolić na nieco delikatniejsze włosy okrywowe w kolorach rozcieńczonych i u kolorpointów. Jednak muszą one być dużo mocniejsze niż u birmańskich, nie mówiąc już o persach! Podszerstek powinien być obfity, jeżeli kot właśnie nie linieje, ale w każdym razie, obecny.

Patrząc na ogon, powinno się mieć na uwadze, że zbyt długi i zbyt krótki są wadami. Koniec ogona powinien tylko sięgać łopatki, ale nie dalej.

Kolory – standard wyłącza czekoladowy i cynamonowy, ponieważ te kolory nie znajdowały się w oryginalnej puli genu. Białe łaty są dozwolone w jakiejkolwiek ilości, i nie mogą przeszkodzić zwierzęciu w zwycięstwie. Dla kolorpointów dodatkowymi kryteriami są kontrast i maska, ale plamy na brzuchu nie są poważnym błędem – kolor ma tylko 5 punktów w standardzie! Kolorpointy z mniejszą ilością białego są preferowane by zniechęcić hodowców od hodowania syberyjczyków zbyt podobnych do ragdoli.

Syberyjskie koty, piękne zwierzęta z przebojową osobowością i interesującą historią, stają się coraz bardziej popularne na całym świecie. Mamy nadzieję, że połączone wysiłki hodowców i sędziów pomogą zachować tę unikatową rasę we wszystkich jej odrębnościach od innych ras kotów. Mamy nadzieję, że nadejdzie wkrótce czas kiedy każdy wielbiciel kotów rozpozna syberyjczyka w każdej odmianie koloru na pierwszy rzut oka.

Autor: (c) 2001 Irina Sadovnikova

 

wstecz

Copyright (c) 2007-2009 hodowla Sekret Akkem*PL